…czyli od czegoś trzeba zacząć pisanie bloga. Na początek proponuję 3 minuty i 40 sekund muzycznej przyjemności.

Pod hebrajskim zawołaniem Oi Va Voi!, znaczącym tyle co O, drogi Boże! skrzyknęła się gdzieś tak pod koniec lat 90-tych grupa londyńskich, niepokornych muzyków z charakterem zawzięcie eksperymentujących nad łączeniem różnych brzmień w niebanalną, przez co ciekawą, przez co wychodzącą poza utarte muzyczne ścieżki, całość.

Utwór Yesterday’s Mistakes pochodzący z wydanej w 2003 r. płyty Laughter Through Tears nieprzypadkowo otwiera tego bloga, którego autorka znajdująca się w określonym punkcie swego życia (ale bynajmniej nie na jego zakręcie) nosi w sobie głębokie pragnienie zmian (względnie pragnienie głębokich zmian) oraz przeczuwa wewnętrzną potrzebę wypracownia tak zwanej nowej jakości, a że chciałaby osiagnąć swój cel w możliwie krótkim terminie nie miałaby nic przeciwko, gdyby…

…gdyby udało się jej zerwać z permanentnie prześladującą ją złośliwością błędów przeszłości.

Wracając do bohaterów  dzisiejszego wpisu próbką świadczącą o muzycznej różnorodności Oi Va Voi niech będzie kawałek Yuri, o którym sami członkowie zespołu mówią, że “jest kiczowatą piosenką wprost z kosmosu”.